Dlaczego nie widzę swojej strony w Google

Dlaczego moja strona nie wyświetla się w Google?

Wielu z nas posiada własne strony internetowe, są to blogi, sklepy lub klasyczne strony wizytówki. Bardzo często zastanawiamy się, czemu wpisując interesujące nas hasło czyli frazę na jaką chcemy być widoczni, wyświetlają się nam strony konkurencji – a naszej nie ma w ogóle, lub jest na bardzo odległej pozycji. Taka sytuacja, to powód do zmartwień, ponieważ braku widoczności w naturalnych wynikach wyszukiwania, skutkuje stratą potencjalnych Klientów. W efekcie tracimy pieniądze, które mogłaby zarabiać nasza strona. Zapłaciliśmy za nią z pewnością nie mało, więc czemu miałaby być dostępna tylko po wpisaniu całego adresu „z palca” zamiast przynosić realne dochody.

 

Dlaczego nie widzę swojej strony w Google

 

Niedawno agencja zrobiła mi stronę, jednak w ogóle nie widać jej w wynikach naturalnych Google

Jest to sytuacja, z którą zmierzył się praktycznie każdy, kto budował swoją nową stronę internetową. Brak efektów z pieniędzy wydanych na inwestycję w stronę www nie cieszy nikogo, poniżej znajdują się typowe przyczyny braku widoczności, zapraszam do lektury.

 

Pozostawienie tagu noindex na nowej stronie

Nierzadko agencje wykonujące strony internetowe (mimo gwarancji funkcjonowania strony bez wad) nie biorą pod uwagę dalszych działań swojego Klienta. Już na poziomie budowania strony pod uwagę powinno brać się długofalowe działania wizerunkowe tj. marketing internetowy i pozycjonowanie.

Taka strategia powoduje, że Klient dostaje ładną, funkcjonalną stronę, niestety niezoptymalizowaną technicznie pod wytyczne Google

Wiele osób zlecając wykonanie swojej witryny wychodzi z założenia, że przecież ich strona jest w rękach ekspertów, którzy na pewno zrobią wszystko dobrze, często można usłyszeć znane powiedzenie „zróbcie tak, żeby było dobrze”. Warto zwrócić uwagę, że są to eksperci od programowania stron, aspekty związane z widocznością i optymalizacją nie koniecznie leżą w kręgu ich standardowej usługi.  Tutaj należy posiadać już specjalistyczną wiedze z zakresu SEO aby wiedzieć, jak „dopilnować” poprawności uruchomienia lub co jeszcze trudniejsze przepięcia starej strony na nową. Dlatego (jeśli agencja nie oferuje takiej usługi) warto skontaktować się z firmą zajmującą się pozycjonowaniem już na etapie podejmowania decyzji o tworzeniu serwisu. W ten sposób unikniemy wielu kosztownych problemów i poprawek.

Podstawowym błędem, którego efektem jest brak widoczności w naturalnych wynikach wyszukiwania jest pozostawienie tagu noindex na nowej witrynie.
Prawdopodobnie nie wynika to nawet ze złej woli agencji wykonującej stronę, a jedynie z pośpiechu lub braku procedur uruchomieniowych. Efekt jest taki, że robot Google znajduje naszą stronę, na której jest dyrektywa noindex. Jest to dla niego jasny komunikat, że tej strony ma nie wyświetlać w wynikach organicznych (SERP).

 

Jak sprawdzić, czy mam noindex na swojej stronie?

Sposób na to jest bardzo prosty i dostępny dla każdego, niezależnie od poziomu wiedzy. Wystarczy nacisnąć na klawiaturze CTRL+U, naszym oczom ukarze się nowa zakładka z kodem. Wtedy naciskamy CTRL+F czyli tzw. wyszukaj i wpisujemy „noindex”, jeżeli wyszukiwarka ją znajdzie – mamy odpowiedź. Jeżeli nie, to możliwe, że nasza strona jest zablokowana w pliku robots.txt lub hataccess, a to już zdecydowanie trudniejszy temat, który zależy skonsultować ze specjalistą SEO.

 

Czy mogę sam usunąć dyrektywę noindex na mojej stronie internetowej?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna, wszystko zależy od tego w jaki sposób została zaprojektowana strona. W typowym przypadku, gdy strona jest oparta o CMS WordPress proces ten jest zazwyczaj bardzo prosty, wystarczy kilka kliknięć zawartych w instrukcji, którą bez problemu znajdziemy w Google.

W przypadku innych systemów zarządzania stroną, zmiana może być kłopotliwa, czasami trzeba mocno przeszukać ustawiania autorskich CMS’ów, a skrajnie zmienić parametr ręcznie w kodzie, co zdecydowanie odradzam ponieważ samodzielna edycja kodu strony zwykle kończy się utratą gwarancji naszej przecież nowopowstałej strony internetowej.

 

Moja strona nie ma dyrektywy noindex, ale nie widzę jej w wynikach organicznych Google (SERP’ach).

Przyczyn braku widoczności może być wiele. W przypadku nowych domen i świeżo postawionych stron pod tym adresem, zwykle winny jest czas, a raczej jego brak. Google potrzebuje dłuższej chwili, by znaleźć stronę, zaindexować ją oraz nadać jej odpowiednią pozycję w SERP’ach. Oczywiście proces ten można przyspieszyć, np. zgłaszając poszczególne strony w Google Search Console. Co ważne, domeny, które mamy od lat na starych (nawet niskiej jakości stronach*) i tak będą lepsze niż te świeżo kupione. Także pamiętaj o pilnowaniu haseł dostępowych 😊

*Niskiej jakości tj. z małą ilością treści i przestarzałych pod kątem designu.

Czasami zdarza się tak, że nasza strona jest na bardzo odległych pozycjach, i nie byliśmy w stanie jej odnaleźć. To może być sygnał, że należy zwrócić uwagę na content publikowany na stronie – jego jakość, długość i systematyczność dodawania go.

Kolejną możliwością braku widoczności w Google jest otrzymania filtra lub kupno starej domeny o złej przeszłości, tzn. takiej, która była wykorzystywana jako spamowe zaplecze SEO.
Przyczyn może być wiele, dlatego warto skorzystać z profesjonalnego audytu strony. Dzięki niemu dowiesz się, co jest przyczyną niskiej widoczności i jak temu zaradzić.

 

Jak samodzielnie sprawdzić, czy strona jest widoczna w Google?

Sposób na sprawdzenie tego jest banalnie prosty. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę formułę site:mojadomena.pl , uzyskane efekty pokażą nam, co zostało zaindexowane przez roboty skanujące.

jak sprawidzic site domeny

Jak sprawdzić site domeny – wyniki w SERP

 

Moja strona ma hasło dostępu

Strony zabezpieczone hasłem to zwykle te, które są w trakcie budowy, zawierają drażliwe dane lub informacje, które nie powinny się znaleźć w Google. Tutaj sprawa jest dość oczywista – robot Google nie potrafi się zalogować do naszej strony, a więc jedynym sposobem na zbudowanie widoczności jest usunięcie owego zabezpieczenia.

Strona zabezpieczona hasłem

Strona zabezpieczona hasłem

 

Mam stronę internetową od lat, ostatnio zauważyłem, że pojawia się na co raz mniej zapytań, o co chodzi?

Podczas wykonywania audytów starszych stron bardzo często obserwujemy znaczne wzrosty i gwałtowne spadki widoczności. Dlaczego? Czasami strony posiadają po prostu małą ilość treści, która jest podstawą budowania widoczności organicznej. Google jest bardzo czuły na jakość contentu zamieszczonego i wraz z każdą aktualizacją swojego algorytmu staje się doskonalszy w ocenie jakości tego, co wrzucamy do internetu. Często witrynom brakuje optymalizacji tytułów, nagłówków oraz linkowania wewnętrznego. Zdarza się również, że strona jest skrajnie nieprzyjazna użytkownikom i robotom, wtedy niestety nie pozostaje nic innego, jak zlecenie wykonania nowej.

W najgorszym przypadku może okazać się, że strona otrzymała karę od google w postaci filtra algorytmicznego lub ręcznego. To jest ten moment, w którym powinniśmy bezwzględnie skorzystać z pomocy agencji seo. Doświadczeni specjaliści są w stanie zweryfikować przyczyny takiego stanu rzeczy. Możliwe, że nasza strona została zaatakowana i generuje tzw. Trash Site, co w krótkim czasie owocuje karą.

 

Kiedy należy skorzystać z pomocy agencji SEO

Współpracę z agencją SEO najlepiej rozpocząć jeszcze przed rozpoczęciem realizacji strony internetowej. Pozwoli to na ustalenie priorytetów, struktury, ilości i jakości treści. Dodatkowo umożliwi przygotowanie bazy linków starej witryny do przekierowania. Nie zawsze konieczne jest branie usługi w abonamencie. Często wystarczy wykupienie kilku godzin konsultingu.

 

 

Podsumowanie

O przyczynach braku widoczności można mówić wiele, informacje zawarte w artykule zawierają wiedzę zebraną w małą pigułkę, która pozwoli Ci samodzielnie określić, czy Twoja witryna jest widoczna. Jeśli masz jakieś pytania – zapraszamy do kontaktu!

 

Autor: Łukasz Pietruszka

Ranking wyszukiwarek internetowych Polska i świat 2019/2020

Ranking wyszukiwarek internetowych 2019/2020 Polska i świat

W segmencie wyszukiwarek internetowych od lat niekwestionowanym liderem jest wyszukiwarka Google i chyba nie trzeba jej nikomu przedstawiać. Dowodem na to jakim gigantem faktycznie jest Google mogą być dane z listopada 2019 roku, które wykazują, że aż 94% populacji Europy korzysta ze wspomnianej wyszukiwarki. Co ciekawe, wykres jest absolutnie stabilny – w lipcu 2019 uległ nieznacznemu spadkowi do 92,77% na rzecz wyszukiwarki Bing (3,1%) – jednak w październiku i listopadzie Google odrobiło swoje straty w rankingu i ich produkt wrócił na poziom 93,84%.

ranking-popularności-wyszukiwarek-2019-2020-w-europie

Ranking Popularności Wyszukiwarek w Europie dane z statcounter.com

Ranking Popularności Wyszukiwarek w Europie dane z statcounter.com

 

 

Historia internetu w Polsce

Podłączenie Polski do interentu zawdzięczamy Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). To dzięki ich staraniom od grudnia 1991 oficjalnie możemy korzystać z sieci na terenie naszego kraju. Datą o której warto wspomnieć jest 17 sierpnia tego samego roku. Właśnie wtedy Rafał Pietrak – pracownik Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego – wysłał pierwszego e-maila do stolicy Danii.

Kolejnym kamieniem milowym w rozwoju technologii informatycznych w Polsce było rozpowszechnienie internetu na szeroką skalę. Zadziało się to za sprawą Telekomunikacji Polskiej, która umożliwiła swoim abonamentom połączenie się z globalną siecią za pomocą modemu i gniazda telefonicznego. Usługa oferowana przez TP SA zastąpiła popularne w latach 1991 – 1996 BBS’y, czyli udostępniane przez jednego właściciela komputery umożliwiające wykorzystanie jego podstawowych funkcji tj. forum, czat, proste gry oraz połączenie z internetem o zawrotnej prędkości 9,6 kb/s.

Modem-Sagem-Fast-800-neostrada

Modem Sagem Fast 800-Neostrada

Modem Sagem Fast 800-Neostrada

 

Pierwsze wyszukiwarki

Sieć www byłaby bezużyteczna, gdyby nie skuteczne metody wyszukiwania w niej informacji. Rankingi najlepszych i najbardziej popularnych wyszukiwarek na przestrzeni lat były polem walki o czołowe miejsca, a przez ostatnie trzydzieści lat pozycję lidera zajmowały różne firmy. Rynek okazał się bardzo zmienny, a jednostki pragnące stanąć na szczycie musiały stworzyć bardziej konkurencyjny produkt – coś więcej niż zwykłą wyszukiwarkę.

Tutaj należy wskazać wyszukiwarkę Archie, która została stworzona w 1990 roku i była pierwszym tego typu produktem na rynku. Jej głównym zadaniem było przeszukiwanie serwerów FTP w celu znalezienia właściwych plików HTML. Archie działało dzięki tworzeniu bazy opierającej się na nazwach plików umieszczonych na serwerach FTP. Pierwsza wersja była ograniczona do wyszukiwania za pomocą poleceń, dopiero później wprowadzono bardziej zaawansowane – z wykorzystaniem strony internetowej.

archie-wyszukiwarka

Wyszukiwarka Archie

Wyszukiwarka Archie

 

 

Potrzebujesz pomocy przy tworzeniu strategii SEO?  Skontaktuj się z nami!

Wandex, czyli pierwowzór współczesnej wyszukiwarki

 

W roku 1993 na rynku pojawiła się – stworzona przez Matthew Grey’a – wyszukiwarka Wandex, która za pomocą hipertekstowych odnośników docierała do interesujących fraz. Wszystko to okazało się możliwe dzięki wykorzystaniu WWW Wanderer, czyli pierwszego robota indeksującego treści. Wandex, mimo, iż był krokiem w przód, to jednak pozbawiony analizowania zawartości stron internetowych był narzędziem niedoskonałym. Wyszukiwanie po indexacji adresów url to za mało.

 

JumpStation oraz Excite dały inne spojrzenie na możliwości znajdowania informacji w plikach HTML. Potrafiły pobrać zarówno tytuły jak i nagłówki dokumentów. Były to crawlery indeksująco-oceniające.

 

 

wyszukiwarka-wandex

 

 

Rewolucyjne rozwiązanie, WebCrawler jako narzędzie do wyszukiwania treści w internecie

 

Rok 1994 przyniósł znaczące zmiany. Stworzona przez Briana Pinkertona wyszukiwarka była pierwszą, która potrafiła w pełni sczytać zawartość dokumentów HTML. Rewolucyjną okazała się być jej główna funkcjonalność – możliwość wyszukiwania po wybranych słowach kluczowych.

 

 

Webcrawler-1995

 

 

Yahoo!, czyli serwis znany w całych Stanach Zjednoczonych/USA

 

Pierwotna wersja serwisu była czymś w rodzaju katalogu podzielonego na podkategorie. Niestety zainteresowanie (głównie na rynku amerykańskim) nie było wystarczająco duże, by przyciągnąć inwestorów. Projekt musiał utrzymać się sam, od 1995 roku głównym źródłem dochodu były publikowane tam reklamy.

yahoo

Serwis i wyszukiwarka Yahoo!

Yahoo! to serwis i wyszukiwarka, która mimo ogromnego potencjału zaprzepaściła swoją szansę na sukces. Niedostrzeżenie niszy na rynku wyszukiwarek internetowych w latach 1994-2002 kosztowało portal utratę popularności i możliwości dalszego rozwoju swoich usług na globalną skalę. W 2011 roku pojawiła się nawet polska wersja Yahoo!, niestety nie jest już aktywna. Popularność serwisu szacuje się na 1,61% w skali świata, natomiast w Polsce jest to zakres niemierzalny.

 

Przełomowy rok 1996, czyli początek rewolucji Google

 

Studencki projekt z 1996 roku okazał się być początkiem rewolucji technologicznej. Page i Brin – czyli twórcy Google – wpadli na zupełnie nowy sposób indexowania zbiorów w internecie. Dzięki temu wyróżnili się na rynku, dwa lata później, w 1998 roku założyli spółkę i zaczynając od zera osiągnęli 92,78% rynku wyszukiwań na świecie (stan z dnia 08.11.2019) i zostali niekwestionowanym liderem. 

google-beta-1998-rok

Google beta 1998 rok

 

 

MSN Search 1998 rok

 

MSN Search powstał jako serwis informacyjny w 1998 roku. Pod zarządem Microsoftu przechodził znaczne zmiany i rozbudowy. W 2005r. stał się pełnoprawną wyszukiwarką dostępną w 10 wersjach językowych. W 2009 MSN przeszedł znaczną przebudowę oraz zmianę nazwy na Bing. Na chwilę obecną jest drugą najpopularniejszą wyszukiwarką internetową na świecie z 2,55% udziałem wyszukiwań.

msn-search-2005

MSN Search 2005

 

 

 

 

Google czyli sieć naczyń połączonych

 

Google to nie tylko wyszukiwarka internetowa. To sieć połączonych ze sobą naczyń, która towarzyszy nam na każdym kroku. Funkcjonalności Google’a ułatwiają nam życie w domu, pracy i podróży. Jego niezastąpione narzędzia pozwalają wysłać e-maile, znaleźć ulubiony produkt czy trafić do celu.

Rewolucja, którą zapoczątkował Google uderzyła w różne branże, często doprowadzając je do zamknięcia lub przejęcia przez samego giganta. Tutaj ciekawym przykładem jest rynek nawigacji. Jeszcze kilkanaście lat temu był to produkt dostępny dla niewielkiej liczby kierowców – zbyt drogi i zaawansowany technologicznie, by móc dotrzeć do mas. Teraz każdy ma Google Maps, które jest aktualizowane w czasie rzeczywistym i dostępne za darmo.

Za sprawą Google’a wszystko mamy pod ręką – aktualne mapy pozwalają bezpiecznie dojechać na wakacje, wszystkie dane możemy trzymać w jednym miejscu dzięki GDrive, e-maila jesteśmy w stanie wysłać w ciągu kilku sekund. No i sama wyszukiwarka – łatwa w obsłudze i trafna jak żadna inna. Ceną jaką za to płacimy jest nasza prywatność. Tylko tyle i aż tyle. Google wie o nas więcej niż mogłoby się wydawać.

 

Seznam, czyli wyjątek który potwierdza regułę popularności wyszukiwarek

 

Czeska wyszukiwarka Seznam, funkcjonująca głównie na swoim rodzimym rynku jest poważnym graczem – osiąga 9,45% wszystkich wyszukiwań. Sytuacja założonego w 1996 roku – początkowo katalogu stron – portalu internetowego wraz z wyszukiwarką jest stabilna, choć nierozwojowa. Jej popularność spada z ok. 13% do 9% na rzecz amerykańskiego giganta. Można spodziewać się, że w niedalekiej przyszłości Google przejmie znaczną część użytkowników Seznama.

 

Ranking wyszukiwarek internetowych Czechy 2019-2020 rok

 

  • Google: 86,31%
  • Seznam: 9,87%
  • Bing: 1,94%

wyszukiwarki-ranking-Czechy-2019-2020

 

Ranking wyszukiwarek internetowych w Polsce w 2019-2020 roku

 

Rynek wyszukiwarek w Polsce w 2020 roku jest stabilny. Google zdominował prawie 99% wyszukiwań zostawiając inne wyszukiwarki daleko w tyle. Powyższy wykres uwidacznia miażdżącą przewagę Google nad innymi wyszukiwarkami jak Bing czy Yahoo.

 

  • Google: 98,6%
  • Bing: 0,54%
  • Yahoo!: 0,55%
  • DuckDuckGo: 0,11%
  • Interia Katalog: 0,06%
  • Inne: 0,14%

ranking-wyszukiwarek-polska-2019-2020

 

 

Ranking wyszukiwarek Styczeń – Kwiecień 2020 w Polsce

 

Sytuacja na rynku wyszukiwarek internetowych podczas trwania pandemii koronawirusa jest zupełnie stabilna. Można zauważyć niewielki około 0,5% spadek popularności Google na rzecz Binga i Yahoo. Tak niewielka różnica jest na granicy błędu statystycznego, jednak może wskazywać, że niewielki krąg ludzi postanowił poszukać informacji w zupełnie innych źródłach i na inne sposoby

 

 

Ranking wyszukiwarek w kwietniu 2020 w Polsce podsumowanie procentowe:

 

  • Google: 91,94%
  • Bing: 2,75%
  • Yahoo: 1,88%

 

Ranking wyszukiwarek Polsce | Styczeń - Kwiecień 2020

 

Ranking wyszukiwarek internetowych na świecie w 2019-2020 roku

 

Rynek polski i światowy wykazuje znaczną przewagę Google nad pozostałymi wyszukiwarkami dostępnymi na rynku. Sytuacje jednak wygląda znacznie ciekawiej na rynku rosyjskim oraz chińskim. O ile w pierwszym wypadku rodzima wyszukiwarka Yandex stopniowo uległa możliwościom jakie oferuje amerykański gigant, o tyle rynek chiński praktycznie całkowicie odrzuca Google na rzecz Baidu.

 

  • Google: 92,56%
  • Bing: 2,43%
  • Yahoo!: 1,96%
  • Baidu: 0,99%
  • Yandex RU: 0,56%
  • Inne: 1,51%

ranking-popularności-wyszukiwarek-na-świecie-2019-2020

 

Ranking wyszukiwarek internetowych Rosja 2019-2020 roku

 

Wykres dotyczący popularności wyszukiwarek w Rosji jest bardzo ciekawym przykładem. Każdy wzrost popularności Google wiąże się z wprost proporcjonalnym spadkiem na krzywej Yandex’a, i odwrotnie. Linie są niemal swoim lustrzanym odbiciem. Miniony rok jest przełomowy dla rosyjskiego rynku. Obserwując całą dostępną historię widzimy, że amerykańska wyszukiwarka odrobiła straty i ponownie jest na szczycie popularności.

 

  • Google: 51,68%
  • Yandex: 44,88%
  • Mail.ru: 2,37%

ranking-wyszukiwarek-2019-2020-Rosja

 

Ranking wyszukiwarek internetowych Chiny 2019-2020 roku

 

Najbardziej zaskakującym w temacie popularności wyszukiwarek wydaje się być rynek chiński. Zróżnicowanie przeglądarek internetowych na Dalekim Wschodzie jest duże i w przeciwieństwie do reszty świata, nie króluje tam Google. Jego popularność na przestrzeni 9 lat spadła z 40% do 3% ilości wyszukiwań. Stało się tak za sprawą internetowej cenzury wprowadzonej przez chiński rząd, co zmusiło amerykańską korporację do wycofania swoich produktów z terenu tego kraju. Pustkę rynkową szybko zagospodarowało rodzime Baidu, które aktualnie jest na czele rankingu popularności. Pozornie stabilna sytuacja może jednak ulec zmianie w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Warto obserwować zmiany i działania azjatyckiego podmiotu.

 

  • Baidu: 64,35%
  • Sogou: 19,5%
  • Shenma: 7,52%
  • Google: 2,72%

ranking-wyszukiwarek-2019-2020-chiny

 

 

Ranking najpopularniejszych witryn i wyszukiwarek internetowych na przełomie 1996-2019 roku

 

 

Autor: Łukasz Pietruszka

 

 

Podstawy analityki internetowej

Strona wejścia, odsłona, sesja – czym to się różni

Co to jest wejście, sesja, odsłona w Google Analytics – małe kompendium podstaw analityki internetowej

Sesja, użytkownik, odsłona – codziennie spotykamy się z tymi pojęciami, ale czy na pewno dobrze je znamy i rozumiemy? W poniższym artykule zebraliśmy wszystkie kluczowe informacje związane z podstawami analizy danych w Google Analytics.

 

Czym jest „Wejście” w Google Analytics

Pierwsza wizyta na stronie, czyli całej witrynie to tzw. Wejście. Strona wejścia może pochodzić z dowolnego źródła, może to być wpisany bezpośrednio w przeglądarkę adres www (direct), przekierowanie z innej domeny (referral) lub link kliknięty w SERP. Wszystkie z nich zostaną oznaczone jako „wejście”. Jeżeli użytkownik będąc na stronie kliknie w inny adres w ramach domeny, wtedy ta druga nie otrzyma już wejścia, ale policzy się sesja.

W przypadku, gdy użytkownik będący na stronie wejścia podczas trwania jednej standardowej sesji (30minut) odświeży podstronę*, to zostanie policzona kolejna odsłona, wejście zostanie jedno.

Wejście liczone jest raz na użytkownika w czasie trwania jednej standardowej sesji. Jeżeli użytkownik po 30 minutach nieaktywności zdecyduje się na powrót na stronę lub odświeżenie jej – naliczone zostanie nowe wejście oraz nowa (druga) sesja. Google tłumaczy to następująco: “Liczba wejść zwiększa się z każdą pierwszą odsłoną strony* lub ekranu w danej sesji.”

*strona –  cała witryna
*podstrona – pojedyncza zakładka w ramach witryny

 

Podsumowując, „wejście” jest zliczane tylko dla pierwszej podstrony na którą wchodzi Użytkownik*. Każda kolejna podstrona w ramach strony nie otrzymuje wejścia.

*użytkownikiem jest przeglądarka internetowa – gdy User wejdzie na witrynę X z dwóch różnych przeglądarek to zostanie policzony jako 2 użytkowników. W przypadku telefonów, gdy jesteśmy zalogowani i mamy włączoną synchronizację danych to Google stara się połączyć ten ruch w jednego użytkownika.

 

 

Strona wejścia

Strona wejścia w Google Analytics

 

 

Czym jest „Odsłona” w Google Analytics

Odsłona w analityce internetowej oznacza pojedyncze wczytanie witryny przez przeglądarkę. Po odświeżeniu witryny otrzymujemy kolejną odsłonę.

W odróżnieniu od wejścia, które liczone jest tylko raz w ramach sesji, odsłony liczy się dla każdej podstrony będącej częścią serwisu.

 

Czym jest „Sesja” w analityce internetowej

Zgodnie z tym, co już wcześniej omówiliśmy, gdy użytkownik przechodzi ze strony wejścia np. mojastrona.pl na kolejną – mojastrona.pl/2 to ta pierwsza ma zliczone wejście, obie mają odsłonę oraz zliczana jest jedna sesja. Google Analytics liczy pełną sesję w momencie, gdy Użytkownik przechodzi w ramach jednej strony(witryny) z podstrony na podstronę. Czas trwania sesji nie zawsze jest dokładny, ponieważ GA nie zlicza ostatniej sesji precyzyjnie. Liczony jest czas od interakcji do interakcji, ale jeżeli użytkownik podczas trwania ostatniej sesji po prostu wyjdzie ze strony, to czas ten nie zostanie policzony. Problem ten szczególnie dotyczy stron typu „one page”.

Warto zauważyć, że jeżeli użytkownik nie jest aktywny, to sesja zamykana jest po 30 minutach.

 

Użytkownicy w Google Analytics

Użytkownicy na stronie są określani na podstawie plików cookie, zapisywanych w ich przeglądarkach. Pozwalają one określić ile urządzeń weszło na stronę, czy są to użytkownicy nowi czy powracający. Standardowo GA zlicza użytkownika jako powracającego nawet do 2 lat od czasu ostatniej wizyty, pod warunkiem, że User nie wykasował plików cookie. Każdy kto je wyczyścił, staje się nowym użytkownikiem. Dzieje się tak dlatego, że Analytics śledzi użytkowników po ciasteczkach.

Ważne:

Trzeba pamiętać o tym, że w sytuacji gdy użytkownik wyszedł ze strony, ale powróci do niej w czasie do 30 minut, to Analytics nie zaliczy go jako użytkownicy powracający tylko traktuje jako jedną sesje.

Kolejną rzeczą o której należy pamiętać to sytuacja, w której użytkownik wchodzi na tą samą witrynę z różnych przeglądarek – wtedy na każdej z nich traktowany jest jako nowy użytkownik.

Różnice w Mobile:

W przypadku urządzeń mobilnych sprawa jest dość podobna, weryfikacja użytkownika odbywa się przez anonimowy identyfikator przechowywany w urządzeniu – odpowiednik cache przeglądarki desktopowej. Bardzo istotne jest to, że jest on generowany przy każdej instalowanej aplikacji, jeśli zostanie usunięta – usunięty jest wraz z nią identyfikator. Kluczową różnicą jest to, że w przypadku urządzeń mobilnych nie występują ciasteczka lecz identyfikator przechowywany jest w bazie danych urządzenia, która pełni taką samą funkcję jak pliki cookie.

Autor: Łukasz Pietruszka

SEO – wrzesień 2019: Update algorytmu Google

SEO – wrzesień 2019: Update algorytmu Google

Z okazji urodzin Google zafundował nam kolejne zmiany, tym razem sprawa dotyczy aktualizacji głównego algorytmu tzw. September 2019 Core Google Update . Na Twitterze pojawił się zdawkowy komunikat informujący o nastąpieniu zmian.

Jakie zmiany wprowadziła wrześniowa aktualizacja algorytmu?

Pod głównym postem Google na Twitter’ze próżno szukać konkretnych informacji czego dotyczy zmiana. Specjaliści SEO jak zawsze muszą obserwować wahania widoczności i samodzielnie wyciągać wnioski.

Jedno jest pewne, aktualizacja z pewnością sporo zmieni, pierwsze zmiany udało się nam już zauważyć ale o tym niżej. Każda aktualizacja w teorii ma na celu poprawienie wyników wyszukiwania, lepsze zrozumienie intencji i usuwanie spamu z index’u. Niektóre serwisy z pewnością „spadną” inne „wzrosną”, jednak nie należy tego traktować jak karę lub nagrodę. Zmieniło się każdemu po trochę.

 

Potrzebujesz pomocy przy tworzeniu strategii SEO?  Skontaktuj się z nami!

Kogo dotknęła zmiana wrześniowa algorytmu?

Z naszych obserwacji wynika, że wrześniowy update z pewnością dotknął branże medyczną, dając znaczący wzrost dobrze zoptymalizowanym serwisom, co świetnie wykazuje wykres Senuto.

wrzesień 2019 update

Wzrosty widoczności po wrześniowej aktualizacji algorytmu Google dla branży medycznej.

Naszym zdaniem wrześniowy core update skupił się na jakości treści (E-A-T), przestrzegania wytycznych Googla oraz dotknął po raz kolejny branżę medyczną.

zmiany w algorytmie  wrzesień 2019

wrzesień aktualizacja algorytmu

Wzrosty widoczności po wrześniowej aktualizacji algorytmu Google dla branży medycznej.

Dodatkowo można spekulować, że wrześniowa aktualizacja była korektą zawirowań z marca.

wrzesień 2019 zmiany widoczności

Wzrosty widoczności po wrześniowej aktualizacji algorytmu dla branży medycznej, może wskazywać na zależność od marcowych zawirowań.

Czy zmiany widoczności spowodowane zmianą algorytmu można traktować jako nagrodę lub karę? Mówiąc językiem branżowym – to zależy. Wszyscy pamiętamy wcześniejsze aktualizacje algorytmu i wiemy, że jedna przynosiła spadki, a kolejna wzrosty. Czy warto zainteresować się optymalizacją strony pod inne wyszukiwarki? Na to pytanie pytanie znajdziesz odpowiedź w naszym rankingu wyszukiwarek.

 

Autor: Łukasz Pietruszka

Google zmienia wyszukiwarkę

Google zmienia wyszukiwarkę

 

Podobno lepsze jest wrogiem dobrego, ale nie dla Google. Internetowy gigant krok po kroku zmienia wygląd swojej wyszukiwarki.

Firma z Mountain View, mimo że jest monopolistą, nie zasypia gruszek w popiele. Dąży do tego, by jej narzędzia stawały się coraz bardziej wygodne dla użytkowników, a samemu Google – przynosiły więcej dochodów. Od kilku miesięcy programiści giganta pracują nad nowym wyglądem SERP, czyli strony z wynikami wyszukiwania.

Zmiany w Ads

Największą dotychczasową zmianą jest zrezygnowanie z płatnych wyników wyszukiwania w prawej kolumnie, na rzecz aż czterech reklam ponad wynikami organicznymi. Zmiana jest widoczna szczególnie na niewielkich monitorach oraz urządzeniach przenośnych, gdzie na tzw. pierwszym screenie pokazują się wyłącznie rezultaty Ads. Nie zmienił się za to sposób wyświetlania reklam w kampanii produktowej. Produkty pojawiają się albo w jednym rzędzie ponad wynikami wyszukiwania, albo w dwóch rzędach (po cztery artykuły) w prawej kolumnie.

Co w praktyce oznacza ta zmiana? Przede wszystkim większą konkurencję wśród reklamodawców, którzy muszą głębiej sięgnąć do portfela, by być widocznym w większości aukcji reklam. Wymusza także wyższą jakość i lepsze dopasowanie treści zarówno samej reklamy, jak i późniejszych komunikatów na stronie.

Zatem użytkownicy wyszukiwarki Google powinni być zadowoleni – większa konkurencja wśród reklamodawców to gwarancja celnych wyników wyszukiwania i łatwiejszy dostęp do jeszcze bardziej wartościowych treści.

zmiany google

Zmiany w SEO

Od kilku tygodni Google testuje także nowy wygląd organicznych wyników. Uważni obserwatorzy z pewnością zauważyli, że o kilkadziesiąt pikseli zwiększyło się pole “title”, rozszerzyło się także miejsce na meta description.

Odświeżony sposób wyświetlania wyników organicznych pozwoli jeszcze precyzyjniej opisywać treści na stronie i wzmocni rolę SEO on-site. Nie od dziś wiadomo, że Google pracuje nad silnikiem, który pomija linkowanie (cel: walka ze stronami zapleczowymi), a stawia na jak najlepszy content.

Wprowadzone zmiany to kolejny krok do jego uruchomienia. Innym sygnałem jest usunięcie z Google Toolbar pola “Page Rank”. Co prawda sam system nadal istnieje i jest brany pod uwagę, jednak zakładamy, że w najbliższej przyszłości może stracić na znaczeniu, a nawet zupełnie zniknąć.

Do czego dąży Google?

Ze zmian zaobserwowanych SERP specjaliści wyliczają jeszcze chociażby powiększenie pola z wynikami wyszukiwania poprzez mapy oraz zwiększenie przestrzeni pomiędzy główną a prawą kolumną. Wszystko wskazuje na to, że Google będzie dążyło do jeszcze skuteczniejszego geotargetowania wyników i udzielania kompleksowych odpowiedzi na pytania użytkowników.

Firma zapowiedziała na drugą połowę roku wprowadzenie zupełnie nowego interface dla panelu Ads (zgodnego z lansowanym material design), a wraz z nim kilku nowych form reklamowania. Zmiany w SERP są więc z pewnością przygotowaniem gruntu pod rewolucję, która czeka nas po wakacjach.

Jaki jest efekt?

 

Google zmienił wyniki wyszukiwań SERP oraz sposób wyświetlania płatnych reklam w systemie Google Ads.  Statystyki pokazują, że większość osób woli kliknąć płanty link znajdujący się na szczycie wyszukiwań, niż ten który znajduje się po prawej stronie wyników. Dzieje się tak, ponieważ użytkownicy wyszukujący konkretnej firmy, zwykle przeglądają pierwszych 10 proponowanych witryn. Strony z czołówki wyszukiwania  wyglądają bardziej profesjonalne niż inne i budzą większe zaufanie wśród wyszukujących.

Zmiany w sposobie wyświetlania witryn z pewnością wpłyną korzystnie na zwiększenie ruchu witryn w systemie Ads, a sam Google z pewnością zarobi więcej na kliknięciach naszych potencjalnych Klientów

 

Poznaj naszą ofertę kampanie w systemie Google Ads

Jak to działa?

W tym celu należy dbać o nią tak samo, jak o stronę internetową czy profil firmy na Facebooku. Google, chcąc stworzyć swoją społeczność, “wynagradza” najlepiej prowadzone wizytówki poprzez pozycjonowanie ich na samej górze wyszukiwarki.

 

Na pozycjonowanie wizytówki wpływają m.in.:

– odpowiedni opis firmy,

– zdjęcia oraz ich dodawanie,

– aktualizowanie godzin otwarcia np. w czasie świąt,

– dodawanie artykułów,

– otrzymywanie opinii od użytkowników posiadających status “lokalnego przewodnika”,

– odpowiadanie na opinie,

– ciągłe śledzenie algorytmu Google i dostosowywanie do niego wizytówki.

 

Dodatkowo wszystko to trzeba robić konsekwentnie w dłuższym okresie czasu (przez 2-4 miesiące), ponieważ Google musi widzieć, że naprawdę o to dbamy – nienaturalne aktywności mające na celu szybko wypozycjonować wizytówkę będą blokowane lub mniej widoczne.

 

Zlecić czy działać na własną rękę?

To zależy.

Jeżeli mamy wystarczająco klientów i chcemy jedynie zadbać jedynie o ładną wizytówkę naszej firmy która będzie informować o naszych usługach to jesteśmy w stanie dojść do tego na własną rękę – czynności które w tym celu trzeba wykonać podaliśmy powyżej. Natomiast jeśli chcemy użyć wizytówki do pozyskania większej ilości klientów warto zastanowić się, czy nie lepiej zlecić tego zadania firmie zewnętrznej, która z pozycjonowaniem wizytówek Google Moja Firma ma do czynienia na co dzień.

 

Trochę reklamy 😉

Podobnie jak w przypadku biur rachunkowych, które prowadzą księgowość większości zakładów, jesteśmy firmą wykonującą tego typu zlecenia. Znamy bowiem wartość czasu przedsiębiorców i wiemy, że nauka posługiwania się nowym narzędziem trochę go zajmuje.

Jako Greenfields profesjonalnie zajmujemy się pozycjonowaniem wizytówek lokalnych biznesów, a klienci są bardzo zadowoleni z efektów naszej pracy. Przyznają, że od kiedy zainwestowali w wizytówki GMF znacznie zwiększyła się liczba telefonów od osób zainteresowanych ich usługami.

Content sprzedaje

Content sprzedaje

“Content is the king!” – to nie tylko pusty frazes Billa Gatesa. To klucz do zrozumienia preferencji konsumentów XXI wieku.

Na pewno znasz przynajmniej jedną reklamę Coca-Coli. Przypominasz sobie, o czym Cię informuje? Nie, oczywiście, że nie o smaku, aromacie czy składzie napoju. Dostajesz jasny przekaz, że Cola jednoczy ludzi, towarzyszy im w najważniejszych wydarzeniach sportowych i muzycznych, a także w życiu codziennym. Jest nośnikiem emocji zamkniętych w czerwonej puszce. To właśnie te emocje i chwile, z którymi kojarzona jest Coca-Cola, pozwoliły stać się temu przedsiębiorstwu jednym z największym na świecie.

Content marketing, czyli marketing treści, bazuje właśnie na emocjach potencjalnych klientów. To umiejętnie sformułowany przekaz sprawi, że użytkownik skorzysta z oferty jednej firmy, o innej nawet nie myśląc.

 

Potrzebujesz pomocy przy tworzeniu wartościowego content marketingu? Skontaktuj się z nami!

Jaki jest efekt?

 

Dobrze napisany, merytoryczny i ciekawy content na stronie to nie tylko wzrost zainteresowania użytkowników naszą witryną, to również wzrost pozycji w naturalnych wynikach wyszukiwania. Google docenia wartościowe witryny, co przekłada się bezpośrednio na wzrost ilości odwiedzin na naszej stronie, a docelowo również sprzedaży. Czy warto inwestować w treść? Naszym zdaniem zdecydowanie tak. 

 

Poznaj naszą ofertę na strategie marketingowe! 

Pięć kroków do doskonałości

Pierwszym etapem tworzenia wartościowej treści jest poznanie odbiorców, do których będzie kierowana. Inaczej komunikujesz się z młodym chłopakiem, a inaczej z kobietą, która właśnie przeszła na emeryturę. Trzeba odtworzyć ich historię, poznać cechy charakteru, wspomnienia, marzenia oraz wartości, którymi się kierują.

Drugim krokiem jest zdanie sobie sprawy, czego przedstawiciele Twojej grupy docelowej oczekują od Ciebie. Masz ich bawić czy edukować? Chcą fachowej porady i rozwiązania podanego na tacy, czy może liczą na odrobinę rozrywki? Niezależnie od odpowiedzi, musisz udowodnić, że Twoja firma jest najlepsza w tym, co robi.

Trzeci etap to dobór kanałów komunikacji. Nie mówimy tu bynajmniej o reklamie w TV czy na mieście – Twoi klienci już dawno przestali ją zauważać. Chodzi o wartościowe treści ukazujące się w sieci albo w mediach tradycyjnych. Musisz wybrać, czy łatwiej będzie Ci dotrzeć do klientów poprzez prasę drukowaną, poprzez konkurs w social mediach, a może niezwykły film umieszczony na YouTube?

W czwartym kroku należy zająć się samą treścią. Dobór języka, odniesień do kultury czy symboli to podstawa. Musisz użyć takich, by spełniły swoją rolę: pokazały Twoją firmę jako mistrza w swojej dziedzinie i – ostatecznie – zachęciły użytkowników do dłuższej znajomości z Twoją ofertą.

Ostatni, piąty krok, to obowiązkowa ewaluacja efektów. Musisz przekonać się, czy podjęte działania przyniosły skutek. Ilu klientów udało się pozyskać, ilu odwiedziło Twoją stronę, a ilu zaczęło o Tobie mówić w sieci. Poszło dobrze? Przybij piątkę! Efekty są poniżej oczekiwań? Zastanów się, co poszło nie tak.

Specjaliści od treści

Na szczęście nie musisz liczyć tylko na siebie. Chętnie pomożemy Ci opracować plan Twojej działalności, przygotować treści i rozpropagować je w mediach. Działamy w tej branży od lat, dlatego dobrze znamy preferencje Twoich klientów i wiemy jak do nich dotrzeć.

Nasze doświadczenie pokazuje, że content naprawdę jest królem marketingu i pomaga sprzedawać. Nie musisz wierzyć nam na słowo – przekonaj się o tym na własnej skórze!