Ranking wyszukiwarek Polska i świat 2019/2020

Ranking wyszukiwarek 2019/2020 Polska i świat

W segmencie wyszukiwarek internetowych od lat niekwestionowanym liderem jest wyszukiwarka Google i chyba nie trzeba jej nikomu przedstawiać. Dowodem na to jakim gigantem faktycznie jest Google mogą być dane z listopada 2019 roku, które wykazują, że aż 94% populacji Europy korzysta ze wspomnianej wyszukiwarki. Co ciekawe, wykres jest absolutnie stabilny – w lipcu 2019 uległ nieznacznemu spadkowi do 92,77% na rzecz wyszukiwarki Bing (3,1%) – jednak w październiku i listopadzie Google odrobiło swoje straty w rankingu i ich produkt wrócił na poziom 93,84%.

ranking popularności wyszukiwarek 2019/2020 w europie

Dane z statcounter.com

 

 

Historia internetu w Polsce

Podłączenie Polski do interentu zawdzięczamy Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). To dzięki ich staraniom od grudnia 1991 oficjalnie możemy korzystać z sieci na terenie naszego kraju. Datą o której warto wspomnieć jest 17 sierpnia tego samego roku. Właśnie wtedy Rafał Pietrak – pracownik Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego – wysłał pierwszego e-maila do stolicy Danii.

Kolejnym kamieniem milowym w rozwoju technologii informatycznych w Polsce było rozpowszechnienie internetu na szeroką skalę. Zadziało się to za sprawą Telekomunikacji Polskiej, która umożliwiła swoim abonamentom połączenie się z globalną siecią za pomocą modemu i gniazda telefonicznego. Usługa oferowana przez TP SA zastąpiła popularne w latach 1991 – 1996 BBS’y, czyli udostępniane przez jednego właściciela komputery umożliwiające wykorzystanie jego podstawowych funkcji tj. forum, czat, proste gry oraz połączenie z internetem o zawrotnej prędkości 9,6 kb/s.

Modem_Sagem_Fast_800-neostrada

 

Pierwsze wyszukiwarki

Sieć www byłaby bezużyteczna, gdyby nie skuteczne metody wyszukiwania w niej informacji. Rankingi najlepszych i najbardziej popularnych wyszukiwarek na przestrzeni lat były polem walki o czołowe miejsca, a przez ostatnie trzydzieści lat pozycję lidera zajmowały różne firmy. Rynek okazał się bardzo zmienny, a jednostki pragnące stanąć na szczycie musiały stworzyć bardziej konkurencyjny produkt – coś więcej niż zwykłą wyszukiwarkę.

Tutaj należy wskazać wyszukiwarkę Archie, która została stworzona w 1990 roku i była pierwszym tego typu produktem na rynku. Jej głównym zadaniem było przeszukiwanie serwerów FTP w celu znalezienia właściwych plików HTML. Archie działało dzięki tworzeniu bazy opierającej się na nazwach plików umieszczonych na serwerach FTP. Pierwsza wersja była ograniczona do wyszukiwania za pomocą poleceń, dopiero później wprowadzono bardziej zaawansowane – z wykorzystaniem strony internetowej.

archie wyszukiwarka

 

 

Potrzebujesz pomocy przy tworzeniu strategii SEO?  Skontaktuj się z nami!

Wandex, czyli pierwowzór współczesnej wyszukiwarki

W roku 1993 na rynku pojawiła się – stworzona przez Matthew Grey’a – wyszukiwarka Wandex, która za pomocą hipertekstowych odnośników docierała do interesujących fraz. Wszystko to okazało się możliwe dzięki wykorzystaniu WWW Wanderer, czyli pierwszego robota indeksującego treści. Wandex, mimo, iż był krokiem w przód, to jednak pozbawiony analizowania zawartości stron internetowych był narzędziem niedoskonałym. Wyszukiwanie po indexacji adresów url to za mało.

JumpStation oraz Excite dały inne spojrzenie na możliwości znajdowania informacji w plikach HTML. Potrafiły pobrać zarówno tytuły jak i nagłówki dokumentów. Były to crawlery indeksująco-oceniające.

 

Wandex

 

Rewolucyjne rozwiązanie, WebCrawler jako narzędzie do wyszukiwania treści w internecie

Rok 1994 przyniósł znaczące zmiany. Stworzona przez Briana Pinkertona wyszukiwarka była pierwszą, która potrafiła w pełni sczytać zawartość dokumentów HTML. Rewolucyjną okazała się być jej główna funkcjonalność – możliwość wyszukiwania po wybranych słowach kluczowych.

 

Webcrawler_1995

 

Yahoo!, czyli serwis znany w całych Stanach Zjednoczonych/USA

Pierwotna wersja serwisu była czymś w rodzaju katalogu podzielonego na podkategorie. Niestety zainteresowanie (głównie na rynku amerykańskim) nie było wystarczająco duże, by przyciągnąć inwestorów. Projekt musiał utrzymać się sam, od 1995 roku głównym źródłem dochodu były publikowane tam reklamy.

yahoo

Yahoo! to serwis i wyszukiwarka, która mimo ogromnego potencjału zaprzepaściła swoją szansę na sukces. Niedostrzeżenie niszy na rynku wyszukiwarek internetowych w latach 1994-2002 kosztowało portal utratę popularności i możliwości dalszego rozwoju swoich usług na globalną skalę. W 2011 roku pojawiła się nawet polska wersja Yahoo!, niestety nie jest już aktywna. Popularność serwisu szacuje się na 1,61% w skali świata, natomiast w Polsce jest to zakres niemierzalny.

 

Przełomowy rok 1996, czyli początek rewolucji Google

Studencki projekt z 1996 roku okazał się być początkiem rewolucji technologicznej. Page i Brin – czyli twórcy Google – wpadli na zupełnie nowy sposób indexowania zbiorów w internecie. Dzięki temu wyróżnili się na rynku, dwa lata później, w 1998 roku założyli spółkę i zaczynając od zera osiągnęli 92,78% rynku wyszukiwań na świecie (stan z dnia 08.11.2019) i zostali niekwestionowanym liderem. 

google beta 1998 rok

MSN Search 1998 rok

MSN Search powstał jako serwis informacyjny w 1998 roku. Pod zarządem Microsoftu przechodził znaczne zmiany i rozbudowy. W 2005r. stał się pełnoprawną wyszukiwarką dostępną w 10 wersjach językowych. W 2009 MSN przeszedł znaczną przebudowę oraz zmianę nazwy na Bing. Na chwilę obecną jest drugą najpopularniejszą wyszukiwarką internetową na świecie z 2,55% udziałem wyszukiwań.

msn search 2005

 

Google czyli sieć naczyń połączonych

Google to nie tylko wyszukiwarka internetowa. To sieć połączonych ze sobą naczyń, która towarzyszy nam na każdym kroku. Funkcjonalności Google’a ułatwiają nam życie w domu, pracy i podróży. Jego niezastąpione narzędzia pozwalają wysłać e-maile, znaleźć ulubiony produkt czy trafić do celu.

Rewolucja, którą zapoczątkował Google uderzyła w różne branże, często doprowadzając je do zamknięcia lub przejęcia przez samego giganta. Tutaj ciekawym przykładem jest rynek nawigacji. Jeszcze kilkanaście lat temu był to produkt dostępny dla niewielkiej liczby kierowców – zbyt drogi i zaawansowany technologicznie, by móc dotrzeć do mas. Teraz każdy ma Google Maps, które jest aktualizowane w czasie rzeczywistym i dostępne za darmo.

Za sprawą Google’a wszystko mamy pod ręką – aktualne mapy pozwalają bezpiecznie dojechać na wakacje, wszystkie dane możemy trzymać w jednym miejscu dzięki GDrive, e-maila jesteśmy w stanie wysłać w ciągu kilku sekund. No i sama wyszukiwarka – łatwa w obsłudze i trafna jak żadna inna. Ceną jaką za to płacimy jest nasza prywatność. Tylko tyle i aż tyle. Google wie o nas więcej niż mogłoby się wydawać.

 

Seznam, czyli wyjątek który potwierdza regułę popularności wyszukiwarek

Czeska wyszukiwarka Seznam, funkcjonująca głównie na swoim rodzimym rynku jest poważnym graczem – osiąga 9,45% wszystkich wyszukiwań. Sytuacja założonego w 1996 roku – początkowo katalogu stron – portalu internetowego wraz z wyszukiwarką jest stabilna, choć nierozwojowa. Jej popularność spada z ok. 13% do 9% na rzecz amerykańskiego giganta. Można spodziewać się, że w niedalekiej przyszłości Google przejmie znaczną część użytkowników Seznama.

Ranking wyszukiwarek Czechy 2019-2020 rok

  • Google: 86,31%
  • Seznam: 9,87%
  • Bing: 1,94%

Dane z statcounter.com

 

wyszukiwarki ranking Czechy

 

Ranking wyszukiwarek w Polsce w 2019-2020 roku

  • Google: 98,6%
  • Bing: 0,54%
  • Yahoo!: 0,55%
  • DuckDuckGo: 0,11%
  • Interia Katalog: 0,06%
  • Inne: 0,14%

Dane z statcounter.com

ranking wyszukiwarek polska

 

Ranking wyszukiwarek na świecie w 2019-2020 roku

Rynek polski i światowy wykazuje znaczną przewagę Google nad pozostałymi wyszukiwarkami dostępnymi na rynku. Sytuacje jednak wygląda znacznie ciekawiej na rynku rosyjskim oraz chińskim. O ile w pierwszym wypadku rodzima wyszukiwarka Yandex stopniowo uległa możliwościom jakie oferuje amerykański gigant, o tyle rynek chiński praktycznie całkowicie odrzuca Google na rzecz Baidu.

  • Google: 92,56%
  • Bing: 2,43%
  • Yahoo!: 1,96%
  • Baidu: 0,99%
  • Yandex RU: 0,56%
  • Inne: 1,51%

Dane z statcounter.com

ranking popularności wyszukiwarek na świecie

 

 

Ranking wyszukiwarek Rosja 2019-2020 roku

Wykres dotyczący popularności wyszukiwarek w Rosji jest bardzo ciekawym przykładem. Każdy wzrost popularności Google wiąże się z wprost proporcjonalnym spadkiem na krzywej Yandex’a, i odwrotnie. Linie są niemal swoim lustrzanym odbiciem. Miniony rok jest przełomowy dla rosyjskiego rynku. Obserwując całą dostępną historię widzimy, że amerykańska wyszukiwarka odrobiła straty i ponownie jest na szczycie popularności.

  • Google: 51,68%
  • Yandex: 44,88%
  • Mail.ru: 2,37%

Dane z statcounter.com

ranking wyszukiwarek 2019 - 2020 Rosja

 

Ranking wyszukiwarek Chiny 2019-2020 roku

Najbardziej zaskakującym w temacie popularności wyszukiwarek wydaje się być rynek chiński. Zróżnicowanie przeglądarek internetowych na Dalekim Wschodzie jest duże i w przeciwieństwie do reszty świata, nie króluje tam Google. Jego popularność na przestrzeni 9 lat spadła z 40% do 3% ilości wyszukiwań. Stało się tak za sprawą internetowej cenzury wprowadzonej przez chiński rząd, co zmusiło amerykańską korporację do wycofania swoich produktów z terenu tego kraju. Pustkę rynkową szybko zagospodarowało rodzime Baidu, które aktualnie jest na czele rankingu popularności. Pozornie stabilna sytuacja może jednak ulec zmianie w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Warto obserwować zmiany i działania azjatyckiego podmiotu.

  • Baidu: 64,35%
  • Sogou: 19,5%
  • Shenma: 7,52%
  • Google: 2,72%

Dane z statcounter.com

ranking wyszukiwarek 2019 - 2020 chiny

Autor: Łukasz Pietruszka

 

SEO – wrzesień 2019: Update algorytmu Google

SEO – wrzesień 2019: Update algorytmu Google

Z okazji urodzin Google zafundował nam kolejne zmiany, tym razem sprawa dotyczy aktualizacji głównego algorytmu tzw. September 2019 Core Google Update . Na Twitterze pojawił się zdawkowy komunikat informujący o nastąpieniu zmian.

Jakie zmiany wprowadziła wrześniowa aktualizacja algorytmu?

Pod głównym postem Google na Twitter’ze próżno szukać konkretnych informacji czego dotyczy zmiana. Specjaliści SEO jak zawsze muszą obserwować wahania widoczności i samodzielnie wyciągać wnioski.

Jedno jest pewne, aktualizacja z pewnością sporo zmieni, pierwsze zmiany udało się nam już zauważyć ale o tym niżej. Każda aktualizacja w teorii ma na celu poprawienie wyników wyszukiwania, lepsze zrozumienie intencji i usuwanie spamu z index’u. Niektóre serwisy z pewnością „spadną” inne „wzrosną”, jednak nie należy tego traktować jak karę lub nagrodę. Zmieniło się każdemu po trochę.

 

Potrzebujesz pomocy przy tworzeniu strategii SEO?  Skontaktuj się z nami!

Kogo dotknęła zmiana wrześniowa algorytmu?

Z naszych obserwacji wynika, że wrześniowy update z pewnością dotknął branże medyczną, dając znaczący wzrost dobrze zoptymalizowanym serwisom, co świetnie wykazuje wykres Senuto.

wrzesień 2019 update

Wzrosty widoczności po wrześniowej aktualizacji algorytmu Google dla branży medycznej.

Naszym zdaniem wrześniowy core update skupił się na jakości treści (E-A-T), przestrzegania wytycznych Googla oraz dotknął po raz kolejny branżę medyczną.

zmiany w algorytmie  wrzesień 2019

wrzesień aktualizacja algorytmu

Wzrosty widoczności po wrześniowej aktualizacji algorytmu Google dla branży medycznej.

Dodatkowo można spekulować, że wrześniowa aktualizacja była korektą zawirowań z marca.

wrzesień 2019 zmiany widoczności

Wzrosty widoczności po wrześniowej aktualizacji algorytmu dla branży medycznej, może wskazywać na zależność od marcowych zawirowań.

Czy zmiany widoczności spowodowane zmianą algorytmu można traktować jako nagrodę lub karę? Mówiąc językiem branżowym – to zależy. Wszyscy pamiętamy wcześniejsze aktualizacje algorytmu i wiemy, że jedna przynosiła spadki, a kolejna wzrosty.

 

Autor: Łukasz Pietruszka

Google zmienia wyszukiwarkę

Google zmienia wyszukiwarkę

 

Podobno lepsze jest wrogiem dobrego, ale nie dla Google. Internetowy gigant krok po kroku zmienia wygląd swojej wyszukiwarki.

Firma z Mountain View, mimo że jest monopolistą, nie zasypia gruszek w popiele. Dąży do tego, by jej narzędzia stawały się coraz bardziej wygodne dla użytkowników, a samemu Google – przynosiły więcej dochodów. Od kilku miesięcy programiści giganta pracują nad nowym wyglądem SERP, czyli strony z wynikami wyszukiwania.

Zmiany w Ads

Największą dotychczasową zmianą jest zrezygnowanie z płatnych wyników wyszukiwania w prawej kolumnie, na rzecz aż czterech reklam ponad wynikami organicznymi. Zmiana jest widoczna szczególnie na niewielkich monitorach oraz urządzeniach przenośnych, gdzie na tzw. pierwszym screenie pokazują się wyłącznie rezultaty Ads. Nie zmienił się za to sposób wyświetlania reklam w kampanii produktowej. Produkty pojawiają się albo w jednym rzędzie ponad wynikami wyszukiwania, albo w dwóch rzędach (po cztery artykuły) w prawej kolumnie.

Co w praktyce oznacza ta zmiana? Przede wszystkim większą konkurencję wśród reklamodawców, którzy muszą głębiej sięgnąć do portfela, by być widocznym w większości aukcji reklam. Wymusza także wyższą jakość i lepsze dopasowanie treści zarówno samej reklamy, jak i późniejszych komunikatów na stronie.

Zatem użytkownicy wyszukiwarki Google powinni być zadowoleni – większa konkurencja wśród reklamodawców to gwarancja celnych wyników wyszukiwania i łatwiejszy dostęp do jeszcze bardziej wartościowych treści.

zmiany google

Zmiany w SEO

Od kilku tygodni Google testuje także nowy wygląd organicznych wyników. Uważni obserwatorzy z pewnością zauważyli, że o kilkadziesiąt pikseli zwiększyło się pole “title”, rozszerzyło się także miejsce na meta description.

Odświeżony sposób wyświetlania wyników organicznych pozwoli jeszcze precyzyjniej opisywać treści na stronie i wzmocni rolę SEO on-site. Nie od dziś wiadomo, że Google pracuje nad silnikiem, który pomija linkowanie (cel: walka ze stronami zapleczowymi), a stawia na jak najlepszy content.

Wprowadzone zmiany to kolejny krok do jego uruchomienia. Innym sygnałem jest usunięcie z Google Toolbar pola “Page Rank”. Co prawda sam system nadal istnieje i jest brany pod uwagę, jednak zakładamy, że w najbliższej przyszłości może stracić na znaczeniu, a nawet zupełnie zniknąć.

Do czego dąży Google?

Ze zmian zaobserwowanych SERP specjaliści wyliczają jeszcze chociażby powiększenie pola z wynikami wyszukiwania poprzez mapy oraz zwiększenie przestrzeni pomiędzy główną a prawą kolumną. Wszystko wskazuje na to, że Google będzie dążyło do jeszcze skuteczniejszego geotargetowania wyników i udzielania kompleksowych odpowiedzi na pytania użytkowników.

Firma zapowiedziała na drugą połowę roku wprowadzenie zupełnie nowego interface dla panelu Ads (zgodnego z lansowanym material design), a wraz z nim kilku nowych form reklamowania. Zmiany w SERP są więc z pewnością przygotowaniem gruntu pod rewolucję, która czeka nas po wakacjach.

Jaki jest efekt?

 

Google zmienił wyniki wyszukiwań SERP oraz sposób wyświetlania płatnych reklam w systemie Google Ads.  Statystyki pokazują, że większość osób woli kliknąć płanty link znajdujący się na szczycie wyszukiwań, niż ten który znajduje się po prawej stronie wyników. Dzieje się tak, ponieważ użytkownicy wyszukujący konkretnej firmy, zwykle przeglądają pierwszych 10 proponowanych witryn. Strony z czołówki wyszukiwania  wyglądają bardziej profesjonalne niż inne i budzą większe zaufanie wśród wyszukujących.

Zmiany w sposobie wyświetlania witryn z pewnością wpłyną korzystnie na zwiększenie ruchu witryn w systemie Ads, a sam Google z pewnością zarobi więcej na kliknięciach naszych potencjalnych Klientów

 

Poznaj naszą ofertę kampanie w systemie Google Ads

Jak to działa?

W tym celu należy dbać o nią tak samo, jak o stronę internetową czy profil firmy na Facebooku. Google, chcąc stworzyć swoją społeczność, “wynagradza” najlepiej prowadzone wizytówki poprzez pozycjonowanie ich na samej górze wyszukiwarki.

 

Na pozycjonowanie wizytówki wpływają m.in.:

– odpowiedni opis firmy,

– zdjęcia oraz ich dodawanie,

– aktualizowanie godzin otwarcia np. w czasie świąt,

– dodawanie artykułów,

– otrzymywanie opinii od użytkowników posiadających status “lokalnego przewodnika”,

– odpowiadanie na opinie,

– ciągłe śledzenie algorytmu Google i dostosowywanie do niego wizytówki.

 

Dodatkowo wszystko to trzeba robić konsekwentnie w dłuższym okresie czasu (przez 2-4 miesiące), ponieważ Google musi widzieć, że naprawdę o to dbamy – nienaturalne aktywności mające na celu szybko wypozycjonować wizytówkę będą blokowane lub mniej widoczne.

 

Zlecić czy działać na własną rękę?

To zależy.

Jeżeli mamy wystarczająco klientów i chcemy jedynie zadbać jedynie o ładną wizytówkę naszej firmy która będzie informować o naszych usługach to jesteśmy w stanie dojść do tego na własną rękę – czynności które w tym celu trzeba wykonać podaliśmy powyżej. Natomiast jeśli chcemy użyć wizytówki do pozyskania większej ilości klientów warto zastanowić się, czy nie lepiej zlecić tego zadania firmie zewnętrznej, która z pozycjonowaniem wizytówek Google Moja Firma ma do czynienia na co dzień.

 

Trochę reklamy 😉

Podobnie jak w przypadku biur rachunkowych, które prowadzą księgowość większości zakładów, jesteśmy firmą wykonującą tego typu zlecenia. Znamy bowiem wartość czasu przedsiębiorców i wiemy, że nauka posługiwania się nowym narzędziem trochę go zajmuje.

Jako Greenfields profesjonalnie zajmujemy się pozycjonowaniem wizytówek lokalnych biznesów, a klienci są bardzo zadowoleni z efektów naszej pracy. Przyznają, że od kiedy zainwestowali w wizytówki GMF znacznie zwiększyła się liczba telefonów od osób zainteresowanych ich usługami.

Content sprzedaje

Content sprzedaje

“Content is the king!” – to nie tylko pusty frazes Billa Gatesa. To klucz do zrozumienia preferencji konsumentów XXI wieku.

Na pewno znasz przynajmniej jedną reklamę Coca-Coli. Przypominasz sobie, o czym Cię informuje? Nie, oczywiście, że nie o smaku, aromacie czy składzie napoju. Dostajesz jasny przekaz, że Cola jednoczy ludzi, towarzyszy im w najważniejszych wydarzeniach sportowych i muzycznych, a także w życiu codziennym. Jest nośnikiem emocji zamkniętych w czerwonej puszce. To właśnie te emocje i chwile, z którymi kojarzona jest Coca-Cola, pozwoliły stać się temu przedsiębiorstwu jednym z największym na świecie.

Content marketing, czyli marketing treści, bazuje właśnie na emocjach potencjalnych klientów. To umiejętnie sformułowany przekaz sprawi, że użytkownik skorzysta z oferty jednej firmy, o innej nawet nie myśląc.

 

Potrzebujesz pomocy przy tworzeniu wartościowego content marketingu? Skontaktuj się z nami!

Jaki jest efekt?

 

Dobrze napisany, merytoryczny i ciekawy content na stronie to nie tylko wzrost zainteresowania użytkowników naszą witryną, to również wzrost pozycji w naturalnych wynikach wyszukiwania. Google docenia wartościowe witryny, co przekłada się bezpośrednio na wzrost ilości odwiedzin na naszej stronie, a docelowo również sprzedaży. Czy warto inwestować w treść? Naszym zdaniem zdecydowanie tak. 

 

Poznaj naszą ofertę na strategie marketingowe! 

Pięć kroków do doskonałości

Pierwszym etapem tworzenia wartościowej treści jest poznanie odbiorców, do których będzie kierowana. Inaczej komunikujesz się z młodym chłopakiem, a inaczej z kobietą, która właśnie przeszła na emeryturę. Trzeba odtworzyć ich historię, poznać cechy charakteru, wspomnienia, marzenia oraz wartości, którymi się kierują.

Drugim krokiem jest zdanie sobie sprawy, czego przedstawiciele Twojej grupy docelowej oczekują od Ciebie. Masz ich bawić czy edukować? Chcą fachowej porady i rozwiązania podanego na tacy, czy może liczą na odrobinę rozrywki? Niezależnie od odpowiedzi, musisz udowodnić, że Twoja firma jest najlepsza w tym, co robi.

Trzeci etap to dobór kanałów komunikacji. Nie mówimy tu bynajmniej o reklamie w TV czy na mieście – Twoi klienci już dawno przestali ją zauważać. Chodzi o wartościowe treści ukazujące się w sieci albo w mediach tradycyjnych. Musisz wybrać, czy łatwiej będzie Ci dotrzeć do klientów poprzez prasę drukowaną, poprzez konkurs w social mediach, a może niezwykły film umieszczony na YouTube?

W czwartym kroku należy zająć się samą treścią. Dobór języka, odniesień do kultury czy symboli to podstawa. Musisz użyć takich, by spełniły swoją rolę: pokazały Twoją firmę jako mistrza w swojej dziedzinie i – ostatecznie – zachęciły użytkowników do dłuższej znajomości z Twoją ofertą.

Ostatni, piąty krok, to obowiązkowa ewaluacja efektów. Musisz przekonać się, czy podjęte działania przyniosły skutek. Ilu klientów udało się pozyskać, ilu odwiedziło Twoją stronę, a ilu zaczęło o Tobie mówić w sieci. Poszło dobrze? Przybij piątkę! Efekty są poniżej oczekiwań? Zastanów się, co poszło nie tak.

Specjaliści od treści

Na szczęście nie musisz liczyć tylko na siebie. Chętnie pomożemy Ci opracować plan Twojej działalności, przygotować treści i rozpropagować je w mediach. Działamy w tej branży od lat, dlatego dobrze znamy preferencje Twoich klientów i wiemy jak do nich dotrzeć.

Nasze doświadczenie pokazuje, że content naprawdę jest królem marketingu i pomaga sprzedawać. Nie musisz wierzyć nam na słowo – przekonaj się o tym na własnej skórze!

Optymalizacja pliku PDF pod wyszukiwarkę

Optymalizacja pliku PDF pod wyszukiwarkę

Fakty i mity o plikach PDF – wyjaśniamy jak jest naprawdę

Częstym mitem, powtarzanym przez wielu użytkowników Internetu, jest to że na stronie nie powinno się umieszczać plików PDF, bo nic nie wnoszą do naszej pozycji w wyszukiwarce Google.

Udostępnianie plików PDF może być dobrym pomysłem gdy chcemy przekazać dłuższe informacje, poradniki czy nasze publikacje.

Czy Google widzi i indeksuje pliki PDF?

Do 2001 roku publikowanie rzeczy w formacie PDF nie miało większego sensu na stronach, Google potrafił indeksować tylko rzeczy napisane w języku HTML, wraz ze zmianą algorytmu w wyszukiwarce roboty zaczęły przeglądać pliki PDF i analizować je tak jak stronę.

 

Jak optymalizować pliki PDF pod wyszukiwarkę?

  1. Jedną z najważniejszych rzeczy, gdy chcemy wykorzystać pliki PDF w procesie SEO jest odpowiednia nazwa dokumentu. Tytuł powinien być krótki i zwięzły – maksymalnie 70-80 znaków. Ważne jest też to, aby znalazły się w nim słowa kluczowe, natomiast nie może też przesadzić z ich nadmiarem, tytuł powinien wyglądać naturalnie i pokazywać użytkownikowi co znajdzie w pliku.
  2. Korzystając z kreatorów plików PDF można dodać opis, który powinien być zwięzły i przedstawiać zawartość dokumentu, oraz słowa kluczowe, które możemy wykorzystać w pozycjonowaniu strony w wyszukiwarce Google.
  3. Google najlepiej radzi sobie z indeksowaniem tekstu. Ważne, aby plik PDF był łatwy do przeszukania z możliwością zaznaczania i kopiowania tekstu. Tworząc dokument z obrazów graficznych roboty indeksujące nie poradzą sobie z interpretacją w efekcie czego nie osiągniemy żadnych korzyści.
  4. Jak podaje portal StatCounter w maju 2018 roku prawie 66% ruchu odbywało się na urządzeniach mobilnych (smartphone oraz tablety). Plik PDF, podobnie jak każda strona www, powinien być zoptymalizowany do wyświetlania na telefonach. Wyrównując treść do lewej umożliwisz odbiorcy łatwe przewijanie tekstu, pogrubienie najważniejszych informacji pozwoli do nich łatwiej dotrzeć.
  1. http://gs.statcounter.com/platform-market-share/desktop-mobile-tablet/poland/#monthly-201705-201805
  2. Nie można zapomnieć o optymalizacji rozmiaru pliku. Szczególną uwagę należy zwrócić na obrazy, które często mogą być skompresowane bez utraty jakości.
  3. Cześć z systemów zarządzania treścią generuje długie linki, które nie są ani przyjazne dla obiorcy ani dla użytkownika. Zdecydowanie lepiej wygląda adres mojastrona.pl/mojplik.pdf niż www.mojastrona.pl/folder1/folder2/folder3/mojplik.pdf
  4. Podobnie jak na każdej stronie należy zoptymalizować atrybuty alt dla każdego obrazu.
  5. W pliku PDF należy stosować linkowanie wewnętrzne, które ułatwia przemieszczanie się wewnątrz dokumentu.

Autor: Kacper Paluch

Jaki jest efekt?

 

Dokumenty PDF na stronie www mogą być jednym z elementów pozycjonowania. Dobrze sformatowany, opisany i nazwany plik może przyczynić się do zwiększenia ruchu.

 

Poznaj naszą ofertę na pozycjonowanie!

Modelowanie atrybucji

Modelowanie atrybucji

 

Czym jest modelowanie atrybucji

Model atrybucji to reguła lub jej zbiór mający na celu określić sposób przypisywania sprzedaży i konwersji do odpowiedniego momentu na ścieżce konwersji. Model atrybucji obejmuje wszystkie cyfrowe kanały takie jak e-mail, social media, Ads, bezpłatne wyszukiwania czy odesłania. Modelowanie atrybucji pozwala określić efektywność stosowanych technik oraz kanałów.

Korzyści wynikające z modelowania atrybucji

Cały proces wymaga wiedzy i nakładu czasu. Warto sobie odpowiedzieć co dzięki tym działaniom możemy osiągnąć.

  1. Efekty
    • Wzrost przychodów
    • Wzrost ROAS i ROI. ROAS czyli Return Of Ad Spend jest przychodem wygenerowanym przez wykorzystany budżet natomiast ROI to zwrot z inwestycji.
    • Możliwość efektywnego i poprawnego angażowania budżetów przeznaczonych na reklamy
  2. Dzięki modelowaniu atrybucji zdobywamy wiedze: kim jest nasz klient, jaką ścieżkę przebywa zanim dotrze do naszego sklepu oraz jakie ma zwyczaje i preferencje. Dodatkowo dzięki analizie uzyskujemy informację w którym kierunki warto się rozwijać oraz co przynosi nam największe korzyści.
  3. Eliminacja błędów.

 

Czym jest lejek konwersji

Lejek konwersji, zwany także lejkiem marketingowym, to droga jaką przechodzi przyszły klient od momentu wyszukania firmy, do realizacji transakcji. Model lejka konwersji stworzył w 1898 roku E. St. Elmo Lewis i składał się on z 4 etapów:

  1. Uwaga (Awareness) – klient musi się dowiedzieć o istnieniu produktu np. poprzez reklamę Ads
  2. Zainteresowanie (Interest) – klient wykazuje potencjalne zainteresowanie produktem lub usługą
  3. Pożądanie (Desire) – w wyniku działań marketingowych klient czuje potrzebę posiadania usługi lub produktu
  4. Akcja (Action) – klient dokonuje transakcji, dochodzi do konwersji

Jaki jest efekt?

 

Każda branża i każda działalność posiada inne cechy. Nie ma jednego i idealnego modelu atrybucji, który będzie odpowiedni dla każdego. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie własnego modelu, który będzie dostosowany tylko do nas. Jest to działanie czasochłonne i pracochłonne, jednak pozwala nam uzyskać najlepsze efekty.

 

Poznaj naszą ofertę pozycjonowania wizytówki TUTAJ

Teoria mikroelementów

Jak podaje serwis StatCounter, w maju 2018 roku na całym świecie prawie 56% ruchu generowały urządzenia mobilne (smartfony i tablety). W Polsce natomiast było to prawie 66%. Google teorią mikromomentów określa sytuację, w której odruchowo sięgamy po telefon, warto pamiętać że nie chodzi tu o takie sytuacje jak odbieranie telefonów czy pisanie wiadomości tekstowych. Przykładem może być codzienne sprawdzanie pogody na telefonie każdego ranka po przebudzeniu.

Google wyróżnia 4 rodzaje mikromomentów.

Źródło: http://www.veriday.com/blog/winning-the-micro-moments-in-financial-services-marketing/

  1. I want-to-know moments czyli „chcę to wiedzieć” – 66% osób korzystających ze smartfonów wykorzystuje te urządzenia do wyszukiwania dodatkowych informacji związanych z reklamą, którą zobaczyli w telewizji
  2. I-want-to-go moments czyli „chcę tam iść” – 82% użytkowników smartfonów wykorzystuje wyszukiwarkę aby znaleźć lokalny biznes
  3. I-want-to-do moments czyli „chcę to zrobić” – użytkownicy smartfonów spędzili ponad 100 milionów godzin oglądając filmy w serwisie YouTube z kategorii „jak to zrobić”
  4. I-want-to-buy moments czyli „chce to kupić” – 82% użytkowników podczas wizyt w sklepach stacjonarnych sprawdza dany produkt w Internecie.

 

Modele atrybucji

Korzystając z systemu Google Analytics można dowiedzieć się, ile interakcji ma miejsce przed rzeczywistą konwersją, jak te interakcje wyglądają i ile czasu upływa między pierwszą a ostatnią.

Google udostępnia kilka gotowych modeli, między innymi:

  1. Model last click – model uniwersalny, zerojedynkowy, który przypisuje konwersję do ostatniego źródła. Sprawdza się on w sytuacji gdy nasza marka jest silna i rozpoznawalna a użytkownicy trafiający na stronę już nas znają.
  2. Model rozkład czasowy – największa wartość konwersji jest przypisana do ostatniego źródła a pozostałe interakcje są punktowane algorytmicznie. Model warto wykorzystywać w sytuacji gdy kampanie marketingowe są prowadzone w sposób świadomy i rozłożony w czasie.
  3. Model liniowy – model ten przypisuję każdemu elementowi na ścieżce taką samą wagę. Niewątpliwym plusem jest to, że żaden z etapów nie jest pomijany, natomiast należy pamiętać, że minusem jest to, że nie wiemy który z punktów styku miał największy wpływ na konwersję.
  4. Model uwzględnienie pozycji – w tym modelu przypisujemy po 40% wagi pierwszej i ostatniej interakcji a pozostałe 20% rozdzielane jest w równych częściach pozostałym etapom.
  5. Model first click – 100% wagi zostanie przypisane pierwszej interakcji, pozostałe są pomijane w procesie analizy. Niewątpliwym plusem tego modelu jest to, że możemy poznać sytuację, w której potencjalny klient poznaje nasz sklep.

 Autor: Kacper Paluch